Geologia

Kiedy wyczerpią się złoża ropy naftowej?

W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia popularne było twierdzenie, że złoża ropy naftowej niebawem się wyczerpią i konieczne jest niezwłoczne wyhamowanie użycia tego surowca na świecie. Według ówczesnych prognoz, już teraz powinno zabraknąć nam ropy, podczas gdy badania złożowe dowodzą dziś, że ropy wystarczy na kolejnych czterdzieści lat. Skąd tak duże rozbieżności w szacunkach i jak zmieniały się metody pomiaru? A przede wszystkim – kiedy wyczerpią się złoża ropy naftowej?

Zwodniczy model Hubberta powodem błędu w szacunkach

Wiele z tego zamieszania wynikło z powstania modelu autorstwa naukowca o nazwisku Hubbert, który opracował model mający opisywać to w jaki sposób eksploatujemy złoża. Badania naukowca zakładały, że na samym początku, gdy poszukiwanie złóż http://geomain.pl/plan-ruchu-zakladu-gorniczego/ dopiero co doprowadzi do odkrycia nowego miejsca bogatego w ropę naftową, jej wydobycie jest najpierw bardzo niewielkie. Dopiero później wraz z biegiem czasu dodawana zostaje bardziej złożona infrastruktura oraz coraz bardziej zaawansowane narzędzia wydobywcze, a geologia złożowa pozwala ustalić szczegóły rozłożenia ropy pod ziemią. Wszystko to sprawia, że tempo wydobywania surowca gwałtownie rośnie, a potem utrzymuje się przez jakiś czas na takim intensywnym poziomie, i w konsekwencji bardzo szybko prowadzi do wyczerpania surowca.

Czego nie uwzględnił w swoich obliczeniach Hubbert?

Badacz nie wziął jednak pod uwagę bardzo wielu niezwykle istotnych czynników. Przede wszystkim nie przewidywał niesamowicie dużego postępu jakiego miała niebawem doświadczyć dziedzina jaką jest geologia kopalniana http://geomain.pl/wiercenia/. Współczesne Hubbertowi technologie pozostawiały naprawdę wiele do życzenia i gdybyśmy kontynuowali wydobycie ropy za ich pomocą faktycznie moglibyśmy obecnie mieć niemały kłopot. W czasach Hubberta dokumentacja złóż wskazywała na to, że zaledwie dwadzieścia procent surowca którego lokalizację znaliśmy nadawała się do wydobycia. Dziś zaawansowane geologiczne badania złożowe pozwalają na dużo śmielsze szacunki. Prawdopodobnie aż sześćdziesiąt lub nawet siedemdziesiąt procent ropy naftowej, której lokalizację znamy może nadawać się do wydobycia przy użyciu obecnie używanych technologii takich jak:

  • wtłaczanie do złóż azotu,
  • wtłaczanie do złóż dwutlenku węgla,
  • wiercenie horyzontalne zamiast pionowego.

Wtłaczanie do złóż azotu lub tlenu okazało się bardzo efektywną metodą na pozyskiwanie ropy z głębokich i trudno dostępnych obszarów. Gazy te wprowadzone głęboko pod powierzchnię ziemi wypychają surowiec w bliższe nam przestrzenie, skąd łatwiej jest go wydobywać. Dodanie do tradycyjnego wiercenia pionowego współczesnej metody opartej na wierceniu horyzontalnym również znacząco zwiększa możliwości wydobycia ropy z miejsc, które wcześniej pozostawały wręcz nieosiągalne.

Współcześnie znamy więcej złóż niż za czasów Hubbera

Co więcej, Hubbert przy pracy nad modelem przeoczył jeszcze jeden ważny czynnik. Wszak złóż jest znacznie więcej, niż wskazywała na to jego ówczesna wiedza. Geologia kopalin stale się rozwija, a wraz z nią specjalistyczne metody, które pozwalają na bardziej efektywne poszukiwanie złóż surowców mineralnych wielkopolskie http://geomain.pl/#czym-sie-zajmujemy. Umożliwia to rozpoznawanie złóż i planowanie wydobycia ropy nawet w tak trudnych i z pozoru nieatrakcyjnych ekonomicznie lokalizacjach jak skuta lodem Arktyka.

Od odnalezienia do wydobycia z niego ropy zaś droga jest bardzo daleka, niezależnie od złoża. Poszukiwanie to dopiero pierwszy etap szeroko zakrojonych prac. Następnie należy ocenić jakość złoża, dostęp do niego, wartość surowca. Dopiero potem przygotowuje się infrastrukturę. Osiągnięcie stałego wydobycia i zinwentaryzowanie całej ropy może trwać nawet kilka lat, trudno jest więc o dokładne szacunki jak wiele ropy na świecie pozostało.

Jak więc obliczyć na ile lat wystarczy nam jeszcze ropy?

A zatem model opierający się na tempie wydobycia ropy naftowej zawiódł – nie był w stanie udzielić nam wiarygodnej informacji na temat tego kiedy skończy się ropa. Na szczęście są inne metody. Jedną z nich jest analiza tego jak wiele według różnych szacunków ropy naftowej znajduje się w znanych i potencjalnie możliwych do odkrycia złożach. Tę ilość ropy należy podzielić przez bieżące jej zużycie na świecie. Niestety kiedy naukowcy dokonują tego typu obliczeń okazuje się, że zużywamy ropę dużo szybciej, niż jesteśmy w stanie ją wydobywać, a jeśli nie zaczniemy korzystać z na szeroką skalę z innych źródeł energii, to dostępne dla nas złoża surowca skończą się w ciągu najbliższych 40 lat.

Ropa coraz mniej efektywna

Czy to wszystko, co musimy wiedzieć o ropie? Niestety nie. Otóż najłatwiej dostępne, najprostsze w eksploatacji złoża ropy zostały już dawno wykorzystane. Teraz zajmujemy się złożami trudniej dostępnymi, wymagającymi użycia technologii, które wspomniane zostały wcześniej. Warto dodać też, że do wydobywania ropy potrzebna jest masa energii, a energia ta pozyskiwana jest przede wszystkim z… ropy właśnie. Im trudniej wydobyć surowiec, tym więcej trzeba go zużyć, aby wydobycie było w ogóle możliwe. Szacunki są coraz mniej optymistyczne – obecnie trzeba zużyć energię z aż jednej baryłki ropy, by wydobyć trzy kolejne.